21. seria kolekcjonerskich minifigurek – recenzja

Ten artykuł przeczytasz w 16 minut

Wraz z początkiem roku, tradycyjnie na rynku pojawiła się kolejna, 21. seria minifigurek. Jako, że stałem się szczęśliwym posiadaczem kompletnej edycji, postanowiłem spisać w formie recenzji moje spostrzeżenia i opinie. Jeżeli jesteś „łowcą saszetek” 🙂 , to mogą przydać Ci się wskazówki dotyczące identyfikacji poszczególnych ludzików. Na końcu artykułu pokazuję również jak podszedłem do kwestii ich ekspozycji, a także udostępniam kilka wersji gotowego tła, które możesz pobrać i wydrukować 🙂 .

Drogi Czytelniku! Na samym dole tekstu zamieściłem link afiliacyjny do ofert na allegro.pl, gdzie możesz kupić poszczególne figurki (lub całą serię) w atrakcyjnej cenie. Jeżeli spodoba Ci się recenzja i zdecydujesz się na zakup, zachęcam dokonać tego używając mojego linka. Ciebie to nic nie kosztuje, a ja otrzymam drobną prowizję. Twój zakup pomoże mi w utrzymaniu i rozwoju bloga :). Dzięki!

Co nowego w 21. serii minifigurek?

Grupa LEGO ® ewoluuje, a wraz z nią jej produkty. W przypadku kolekcjonerskich minifigurek najbardziej znaczącą zmianą jest zmniejszenie liczby unikalnych wzorów w serii. Zmiana nie była zaskoczeniem (pisałem o tym w artykule dotyczącym zapowiedzi na początek 2021 roku). W poprzednich edycjach zwykle było to 16 sztuk (za wyjątkiem serii nr 18, w której było 17 figurek oraz serii tematycznych, w których liczba wahała się pomiędzy 9 a 22). Wraz ze zmianą liczby ludzików w serii, zmienił się też ich rozkład w pudełku zbiorczym. We wcześniejszych wydaniach niektóre figurki występowały w większej liczbie niż inne. Wpływało to bezpośrednio na ich cenę na rynku wtórnym. Tym razem w opakowaniu zbiorczym znajduje się dokładnie 36 pojedynczych saszetek (3 z każdego wzoru). Ostateczna cena figurki na rynku wtórnym jest wypadkową wielu czynników, niemniej ten związany z unikalnością przestał tym samym mieć znaczenie.

Saszetki zawierające minifigurki z 21 serii

21. seria – jakie Minifigurki?

W skład najnowszej edycji wchodzi 12 unikalnych figurek:

  • Paddleboardzista (Paddle Surfer)
  • Chłopiec ze skrzypcami (Violin Kid)
  • Ocalały rozbitek (Shipwreck Survivor)
  • Dziewczyna w kostiumie biedronki (Ladybug Girl)
  • Facet w kostiumie mopsa (Pug Costume Guy)
  • Wojowniczka centaurów (Centaur Warrior)
  • Pszczelarz (Beekeeper)
  • Starożytny wojownik (Ancient Warrior)
  • Dziewczynka pilot (Airplane Girl)
  • Kosmiczny policjant (Space Police Guy)
  • Kosmita (Alien)
  • Tancerka kabaretowa (Cabaret Singer)
Minifigurki 21 seria kompletna

Paddleboardzista (Paddle Surfer)

Jedna z najbardziej „pękatych” saszetek, co sprawia, że jest bardzo łatwa do rozpoznania dotykiem. Wewnątrz znajduje się dodatkowy woreczek. Łącznie składa się z 9 części (wraz z czarną podstawką).

Niebieskie (a dokladnie medium azure) nakrycie głowy i fryzura (jasne blond włosy spięte w kucyk) stanowią jedną część. Jest to nowy odlew stworzony specjalnie na potrzeby tej figurki. Na dwustronnie nadrukowanej główce umieszczone zostały dwa wyrazy twarzy. Z jednej strony szeroki uśmiech, z drugiej trochę dyskretniejszy lecz równie szczery 🙂 z okularami przeciwsłonecznymi. Patrząc na wzór obu twarzy można odnieść wrażenie, że polska oficjalna nazwa figurki powinna brzmieć „paddleboardzistka” 🙂 . Tors figurki reprezentuje coś w rodzaju czarnej pianki do surfowania przykrytej białym bezrękawnikiem z atrakcyjnymi, kolorowymi nadrukami: z przodu palmy, słońce, mewy i delfin; z tyłu logo (może klubu paddlesurfingowego, a może producenta sprzętu 🙂 ). Nogi figurki wykonane są z dwukolorowego odlewu. Czarna część imituje spodenki kąpielowe, żółta oczywiście nieodziane nogi 🙂 . W przeciwieństwie do torsu, nadruk na nogach jest symboliczny, prezentuje jedynie niebieski zarys pasa i kieszeni oraz biały sznurek.

Figurka wyposażona została w trzy sztuki akcesoriów. Tors może zostać przykryty niebieską (a dokładnie dark azure) kamizelką ratunkową. Nie zabrakło również elementarnego wyposażenia paddlesurfera, czyli deski surfingowej i wiosła. Warto zwrócić uwagę na nadruki na samej desce, pomyślano nawet o linkach, które w prawdziwych deskach służą do przechowywania drobnych przedmiotów (tak przynajmniej wyczytałem 🙂 ). Całość uzupełnia oddzielna figurka delfina, która sama w sobie jest już atrakcyjna.

Rozpoznanie tej figurki za pomocą dotyku nie powinno sprawić najmniejszego problemu. Sporych gabarytów delfin od razu daje się „wymacać”. Drugim łatwo wyczuwalnym elementem jest wiosło, jego wychwycenie powinno ostatecznie potwierdzić zawartość saszetki. Dodatkowym ułatwieniem jest wewnętrzny woreczek, do którego zapakowana została część elementów.

Moja ocena: 7/10 – delfin stanowi na tyle atrakcyjny dodatek, że bez niego byłoby oczko niżej.

Paddleboardzista z 21 serii minifigurek

Chłopiec ze skrzypcami (Violin Kid)

Drugą z minifigurek 21. serii jest Chłopiec ze skrzypcami. Saszetka zawierająca tę figurkę jest dosyć płaska i nie zawiera w środku dodatkowego woreczka. Łącznie z czarną podstawką i akcesoriami ludzik składa się z 7 części. Smyczek wchodzi w skład większego odlewu zawierającego dwa takie same elementy, co sprawia, że jeden stanowi zapas.

Młody skrzypek otrzymał czarne, średniej długości włosy. Jego głowa posiada dwa nadruki. Pierwszy to lekki grymas wyrażający niesmak wywołany grą na rozstrojonym instrumencie 🙂 . Drugi natomiast przedstawia usta wykrzywione w delikatnym uśmiechu oraz przymknięte oczy – twarz sprawia wrażenie całkowitego oddania się granej melodii i bardzo dobrze pasuje do całej koncepcji figurki. Muzykalny chłopiec – sądząc po nadrukach – ubrany jest w zieloną bluzę z kapturem. Spod niej wyłania się jasna koszulka z zielonym wzorkiem. Nogi skrzypka w kolorze dark azure nie posiadają ruchomych części. Są to najkrótsze nogi spotykane w minifigurkach, stosowane w ludzikach przedstawiających dzieci. Niestety nasz skrzypek nie będzie mógł ukłonić się po udanym koncercie 🙂 . Nogi nie posiadają żadnych nadruków.

Akcesoria dla figurki to skrzypce (nowy odlew) oraz smyczek (jak już wspomniałem, w saszetce znajdziemy również zapasowy).

Aby rozpoznać figurkę najlepiej zacząć od oceny grubości saszetki. Przynajmniej trzy minifigurki z 21. serii zawierają duże części, których nie da się pomylić z niczym innym. Są to Paddleboardzist(k)a (delfin), Wojowniczka centaurów (tułów konia) oraz Dziewczyna pilot (przebranie w kształcie samolotu). Drugim etapem weryfikacji jest ocena czy wewnątrz saszetki znajduje się dodatkowy woreczek – w przypadku Chłopca ze skrzypcami nie występuje. Po wstępnym odrzuceniu niepasujących kandydatów należy skupić się na wyczuciu skrzypiec. Mają one charakterystyczne i łatwo wyczuwalne symetryczne wypustki oraz uchwyt. Na potwierdzenie możesz jeszcze spróbować wykryć nogi (poza skrzypkiem, tylko Dziewczyna pilot ma je również nieruchome).

Moja ocena: 7/10 – bazową ocenę 6 podniosły fajne skrzypce i dobrze dopasowana do całego pomysłu główka.

Chłopiec ze skrzypcami z 21 serii minifigurek

Ocalały rozbitek (Shipwreck Survivor)

Jedną z moich ulubionych postaci, jakie zawiera 21. seria minifigurek, jest Ocalały rozbitek. Saszetka, w którą jest spakowany, nie wyróżnia się niczym szczególnym – producent nie zdecydował się zastosować dodatkowego woreczka wewnątrz. Polybag nie zawiera też żadnych elementów o nietypowo dużych rozmiarach. Łączna liczba części wraz z czarną podstawką wynosi 9 sztuk. Dodatkowo dostajemy po jednym egzemplarzu zapasowych części w kolorze białym (round plate 1×1 oraz „świderek”).

Jeżeli oglądałeś film Cast Away: Poza Światem (skądinąd: świetny i ponadczasowy!), to nie ma siły, aby figurka nie skojarzyła Ci się z tym filmem 🙂 . Sądząc po fryzurze w stylu jaskiniowca, stanowiącej jednocześnie zarost, ludzik nie jest rozbitkiem od wczoraj. Włosy są dobrze dobrane, lecz posiadają istotną wadę: nie da się ich obracać (broda opiera się o tors). Przy fotografowaniu może ograniczać to nieco popisy kreatywności. Główka posiada jednostronny nadruk przedstawiający brodę w stylu tzw. full-goatee, wokół której rozsiany jest kilkudniowy zarost, a całość dopełnia blizna/zadrapanie. Na twarzy widnieje całkiem zadowolona mina, jak na rozbitka :). Szkoda, że twórca figurki nie zdecydował się na podwójny nadruk – w przypadku tej figurki nie byłoby najmniejszego problemu z jego ukryciem.

Tors figurki jest cały żółty, przy pomocy nadruku nakreślono na nim kształty klatki piersiowej oraz łopatek, a także pępek 🙂 . Na torsie widnieje także kilka blizn i naszyjnik-muszelka, na ramieniu znajduje się natomiast tatuaż przedstawiający kotwicę. Postrzępiona granica w barwieniu nóg pomiędzy kolorem żółtym i niebieskim, daje ciekawy efekt zniszczonej odzieży. Wrażenie potęgują skromne nadruki przedstawiające prowizoryczny pasek oraz przetarcie na tkaninie. Całość jest całkiem estetyczna i z pomysłem.

Akcesoria dodatkowe, w jakie wyposażony został rozbitek, to pomarańczowy krab pustelnik z białą muszlą. Nie jestem pewien czy tak nazywa się ten gatunek, ale wiem za to, że pomarańczowy klocek jest zupełnie nowym odlewem 🙂 . Drugim akcesorium jest zielona butelka z nadrukiem listu.

Miłośnikom „macania” saszetek, w celu identyfikacji rozbitka, polecam skupić się na poszukiwaniach butelki. Jej kształt łatwo rozpoznać i jest unikalny w ramach wszystkich figurek 21. serii.

Moja ocena: 7/10 – doceniając pomysł i kreatywność twórcy oraz estetykę z jaką figurka została przygotowana, przyjąłem ocenę wyjściową 8/10. Jeden punkt odjąłem jednak za nieobracalną czuprynę i jednostronny nadruk.

Ocalały rozbitek z 21 serii minifigurek

Dziewczyna w kostiumie biedronki (Ladybug Girl)

Po świetnym Ocalałym rozbitku, nadszedł czas na omówienie najsłabszej – moim zdaniem – minifigurki w całej 21. serii. Dziewczyna w kostiumie biedronki jest młodszą siostrą bardzo podobnej, wydanej w 2013 roku w ramach 10. edycji CMF (Collectible Minifigures), Dziewczyny w kostiumie pszczoły. Poza inną kolorystyką figurka nie wyróżnia się niczym nad wyraz innowacyjnym, ot wariacja ludzika sprzed 8 lat.

Minifigurka składa się z 8 elementów wraz z podstawką, w saszetce znajdziemy jeden zapasowy, czerwony tile 1×1 z nadrukiem przedstawiającym biedronkę. Główka posiada podwójny nadruk, oba z czerwonymi kropkami na policzkach, obie z uśmiechniętym wyrazem twarzy (po jednej stronie uśmiech jest szeroki, po drugiej delikatniejszy). Nakryciem głowy jest czerwona czapka z czarnymi czółkami. Tworzywo, z którego jest zrobiona, okazuje się dosyć miękkie. Prosty, czerwony tors z czarnymi ramionami i dłońmi ozdabiają nadrukowane, czarne kropki (jedynie z przodu). W mojej ocenie symetria psuje tu nieco efekt, tors wygląda jak kostka do gry 🙂 . Dwukolorowy, czerwono-czarny odlew nóg również zawiera podobne nadruki.

Akcesoria na wyposażeniu biedronki to… biedronka (na liściu), a także czerwone skrzydła wkładane pomiędzy głowę, a tors. Jest to nowy odlew z twardego tworzywa, posiada nadruki wpasowujące się w motyw przewodni figurki.

Aby rozpoznać biedronkę przy pomocy dotyku, należy zwrócić uwagę na skrzydła o nietypowym kształcie. Saszetka nie zawiera dodatkowego woreczka wewnątrz.

Moja ocena: 4/10 – kompletnie nie trafia w mój gust, chyba najlepsze co w tej figurce znalazłem to tile 1×1 z nadrukiem biedronki.

Dziewczyna w kostiumie biedronki z 21 serii minifigurek

Facet w kostiumie mopsa (Pug Costume Guy)

Czy figurka faktycznie przedstawia faceta, czy raczej chłopca, pozostawiam do oceny Tobie. Faktem jest natomiast, że składa się ona z 6 elementów łącznie z podstawką. W saszetce, oprócz części podstawowych, znajdziemy też zapasową kostkę w kolorze ciemnoturkusowym.

Maska mopsa w kolorze piaskowo-czarnym stanowi nowy odlew ze sztywnego tworzywa. Wygląda całkiem dobrze, a to za sprawą zmarszczek, bez których efekt końcowy byłby znacznie gorszy 🙂 . Dwustronny nadruk na głowie przedstawia wesołe twarze z wysuniętym językiem. Na jednej widnieje lekki uśmiech, druga natomiast zdaje się wyrażać emocje, jakie towarzyszą psu podczas aportowania 🙂 .

Na przodzie torsu w kolorze piaskowym (tan) umieszczono nadruk czerwonej chustki z białym wzorkiem. Tył natomiast ozdobiony został podkręconym ogonkiem 🙂 . Nogi mopsa (również piaskowe) są nieco krótsze niż klasyczne, ale w przeciwieństwie do Chłopca ze skrzypcami i Dziewczyny-pilota, posiadają ruchome elementy. Na stopach widnieje czarny nadruk imitujący psie łapy. Jedynym akcesorium jakim dysponuje Facet przebrany za mopsa jest turkusowa kostka.

Najszybszym sposobem na zidentyfikowanie saszetki z mopsem jest przechylenie jej tak, aby najmniejsze elementy (w tym przypadku dwie kostki) zsunęły się do rogu. Następnie pozostaje kwestia upewnienia się, że to, co tam wpadło to właśnie one. Można ewentualnie spróbować rozpoznać krótkie, ruchome nogi (do tego jednak wymagane będzie nieco wprawy).

Moja ocena: 5/10 – styl figurki jako całość nie bardzo do mnie przemawia. Dostrzegam jednak jakiś potencjał do wykorzystania w fotografii scenek z klocków LEGO ®.

Facet w kostiumie mopsa z 21 serii minifigurek

Wojowniczka centaurów (Centaur Warrior)

Mam mieszane uczucia co do tej minifigurki. Z jednej strony jest jedną z najlepiej ocenianych przez społeczność z całej 21. serii. Z drugiej jednak jest tak potwornie niewymiarowa, że nastręczyła mi sporo kłopotów z umiejscowieniem jej w ramce. Ale po kolei…

Zacznijmy od kilku faktów dotyczących saszetki. Już na pierwszy rzut oka można rozpoznać jej zawartość. Tułów centaura jest tak duży, że polybag jest ewidentnie grubszy niż inne. Wewnątrz znajdziemy 8 elementów (w tym podstawkę), część z nich zapakowaną w oddzielny, foliowy woreczek.

Wojowniczka centaurów posiada długie, brązowe włosy, które pasują do charakterystyki figurki. Główka z podwójnym nadrukiem z obu stron prezentuje bardziej lub mniej uśmiechniętą twarz z piegami. Tors figurki przedstawia ciemnozieloną koszulę z nadrukowanym, skórzanym pasem ze złotą klamrą w kształcie liścia. Ozdobiony jest również złotym „wywijasem” 🙂 oraz wiązaniem pod szyją. To wszystko na przodzie torsu, z tyłu natomiast motyw jest podobny, lecz z mniejszą liczbą szczegółów. Żółte ręce posiadają na przedramionach nadruki, prawdopodobnie intencją projektanta było odwzorowanie tzw. karwaszy (czyli swego rodzaju ochraniaczy na przedramiona stosowanych przez łuczników).

Ciemnopomarańczowy tułów centaura (a właściwie: konia) z brązowym ogonem jest w porządku, ale do tej stylistyki moim zdaniem lepiej pasowałby jakiś ciemniejszy lub mniej „jaskrawy” kolor (np. ciemnopiaskowy). Figurka posiada kilka akcesoriów: brązowy łuk i kołczan ze strzałami oraz czerwone jabłko (zastanawia mnie dlaczego akurat ten owoc, jeżeli przychodzi Ci do głowy jakiś sensowny argument – daj znać proszę w komentarzu 🙂 ).

Wykrycie Wojowniczki centaurów nie powinno stanowić najmniejszego problemu. Wielki tułów centaura można rozpoznać natychmiast, dodatkowo w saszetce szeleści wewnętrzny, foliowy woreczek. Generalnie cała seria jest jedną z najłatwiejszych do „wymacania”.

Ogólnie figurka jest bardzo fajna i udana. Problem pojawia się gdy chcemy ją umieścić w ramce. Do popularnej ramki SANNAHED z IKEA nie da się jej wstawić przodem z uwagi na brak wystarczającej przestrzeni pomiędzy tłem, a przednią ochroną z pleksi. Nie bardzo da się ją też wstawić całkowicie bokiem, ponieważ włosy ograniczają możliwości obracania głowy. Jedyny sposób to ustawienie figurki pod kątem.

Moja ocena: 8/10

Wojowniczka centaurów z 21 serii minifigurek

Pszczelarz (Beekeeper)

Mam wrażenie, że minifigurka przedstawiająca sympatycznego pana pszczelarza spotkała się z chłodnym przyjęciem. Mi natomiast przypadła do gustu i zamierzam stanąć trochę w jego obronie 🙂 . Saszetka z figurką nie wyróżnia się niczym szczególnym. Jej zawartość stanowi 8 elementów (tradycyjnie licząc podstawkę). Jedynym zapasowym elementem jest jasnoszary (Light Bluish Gray) „lejek„.

Już samo nakrycie głowy Pszczelarza przekonało mnie do tej figurki. Jest to nowy odlew czapki z kołnierzem i przyłbicą ochronną. Głowa figurki ma dwa nadruki: z jednej strony jest to pan z siwym, obfitym wąsem i sympatycznym uśmiechem, z drugiej ten sam pan z miną, jakby właśnie objadał się miodkiem 🙂 . Tors Pszczelarza przedstawia biały kombinezon z logo w kształcie fragmentu plastra miodu oraz żółtą plamą (bynajmniej nie od musztardy). Spójne z torsem białe nogi, z utrzymanymi w tej samej stylistyce nadrukami, sprawiają, że cały kombinezon wygląda prosto, ale estetycznie. Na pewno dobrze spełnia swe funkcje ochronne 🙂 .

Akcesoria Pszczelarza to tile 2×2 z nadrukiem plastra miodu oraz naczynie do przechowywania miodu, którego fachowej nazwy nie znam 🙂 . Pierwsze akcesorium stanowi bazę do poszukiwań przy identyfikacji dotykiem. Jest to jedyna minifigurka w całej 21. serii, która posiada taki element.

Figurka nie jest może tak atrakcyjna jak Starożytny wojownik albo Kosmiczny policjant. Tym, co mimo wszystko mnie w niej urzekło, jest prostota i przemawiająca do mnie stylistyka. Doceniam pomysł i to, że nie jest przekombinowana 🙂 . W moim prywatnym rankingu zajmuje miejsce ex aequo z Ocalałym rozbitkiem.

Moja ocena: 7/10

Pszczelarz z 21 serii minifigurek

Starożytny wojownik (Ancient Warrior)

Dla odmiany przyjrzyjmy się teraz figurce, która już przed premierą 21. serii minifigurek LEGO ® cieszyła się sporym zainteresowaniem. Mowa tu o Starożytnym wojowniku. Entuzjazm wobec tej figurki jest całkowicie uzasadniony i sam go podzielam! W saszetce z wojownikiem nie znajdziemy bardzo wielu części, bo tylko 7 wraz z podstawką. Figurka nie zawiera drobnych elementów, przez co nie dołączono też żadnych zapasowych klocków.

Główka wojownika posiada dwa nadruki, na obu z nich przedstawiona jest podobnie stylizowana twarz z czymś w rodzaju tatuaży lub barw wojennych. Strony różnią się całkowicie nastrojem, jedna prezentuje lekki uśmiech, druga natomiast minę na 10 sekund przed szarżą na wroga 🙂 . Na żółtym torsie nadrukowano kształt wyrzeźbionych mięśni brzucha i tatuaży oraz niebiesko-czerwonego naszyjnika i ozdobnego pasa. Ręce zdobią podobne wzory, co tułów i głowę. Nie inaczej wyglądają nogi, na których widnieje nadruk przedstawiający resztę niebiesko-czerwonego pasa, tatuaże oraz pazury. Całość wygląda na stylizację geparda lub podobnego drapieżnika.

Maska wojownika stanowi nowy odlew, wykonana została z tworzywa w kolorze złotym (pearl gold). Podobnie jak cała figurka, nawiązuje do drapieżnika. Tylną część maski zdobi okazały pióropusz, całość zaś podkreślają nadruki przedstawiające cętki, oczy i nos zwierzaka oraz niebieskie motywy stylizowane na starożytne cywilizacje Ameryki Południowej.

W skład akcesoriów wojownika wchodzą dwa elementy. Pierwszy to złota, okrągła tarcza z pionowym chwytem. Jej wzór przedstawia czerwono-czarno-niebieski wizerunek bóstwa. Drugim akcesorium jest natomiast tzw. Macuahuitl, czyli rodzaj broni używanej przez starożytnych Azteków. Przypomina połączenie kija do krykieta i piły, niewątpliwie jednak jest śmiercionośnym orężem 🙂 .

Proces detekcji figurki za pomocą dotyku powinien rozpocząć się od odnalezienia charakterystycznej, okrągłej tarczy. Ostatecznym potwierdzeniem będzie wychwycenie kształtu maski z wystającym pióropuszem.

Figurka ma olbrzymi potencjał przy budowie własnych konstrukcji, a także przy fotografii scenek z klocków LEGO ®. Starożytny wojownik jest figurką gruntownie przemyślaną i świetnie zaprojektowaną. Nie dziwie się, że podoba się zdecydowanej większości fanów.

Moja ocena: 9/10

Dziewczynka pilot (Airplane Girl)

Kolejną minifigurką wchodzącą w skład serii jest Dziewczynka pilot. Saszetka, w której ukryta jest młoda fanka awiacji, zawiera w środku dodatkowy woreczek. Figurka składa się z 9 elementów, licząc podstawkę. Oprócz części głównych, w saszetce znajdziemy też kilka zapasowych drobnych klocków: gogle i śmigło. Znajdują się w niej także dodatkowe włosy, które wprawdzie nie stanowią zapasu, ale można ich użyć zamiast hełmu pilota (chociaż może to właśnie ten drugi jest dodatkiem?).

Nie daj się zwieść nazwie, dziewczynki zwykle nie pilotują samolotów 🙂 . Ta jest jedynie za takowy przebrana. Głowa figurki, podobnie jak większość z 21. serii, dysponuje dwoma nadrukami. Z obu stron umieszczono uśmiech i zadrapanie. Różnią się nieco wyrazem twarzy. Na głowie figurka może mieć albo brązowy hełm pilota z goglami, albo wspomniane wcześniej włosy.

Ciemnoniebieski tors, który w domyśle jest kurtką pilota, odznacza się wieloma detalami. Mamy na nim nadrukowaną zapinaną na zamek kieszeń, odznakę pilota, naszywkę z literami JP . Z tyłu natomiast widnieje duże logo w kształcie złotego wirnika na ciemnoczerwonym tle. Można go bez przeszkód użyć do złożenia figurki dorosłego asa przestworzy lub członka aeroklubu. Nogi są w tym samym kolorze co tors, nie posiadają ruchomych elementów.

Samolot-przebranie stanowi nowy odlew. Wykonany jest z jednolitego, twardego tworzywa w klasycznym czerwonym kolorze. Nie posiada żadnych nadruków, a jedynie kilka studów na skrzydłach i z przodu, zaraz przy połączeniu z torsem (można się pokusić o umieszczenie tam klocka slope 1×2 trans-clear imitującego szybę). Na samym przodzie doczepione jest czarne śmigiełko, stanowiące oddzielną część.

Wykrycie tej figurki nie powinno stanowić większego wyzwania. Kształt samolotu jest bardzo charakterystyczny, dodatkową wskazówką będzie obecność woreczka wewnątrz saszetki. Można też upewnić się ostatecznie sprawdzając czy nogi są nieruchome.

Figurka nie zachwyciła mnie niczym szczególnym, poza na prawdę fajnym wzorem torsu. Dodatkowo jej kształt jest nieco problematyczny jeżeli chodzi o umieszczenie w ramce. Mieści się idealnie na styk do SANNAHED, która ma w środku dużo miejsca. Do mniejszych może nie spasować.

Moja ocena: 5/10

Kosmiczny policjant (Space Police Guy)

Gdybym miał wybrać jedną, najlepszą moim zdaniem figurkę z 21. serii CMF, miałbym problem ze wskazaniem konkretnej. Bój toczyłby się pomiędzy Starożytnym wojownikiem, a właśnie Kosmicznym policjantem. Saszetka zawiera całkiem sporą liczbę części podstawowych, bo aż 12 (z podstawką), a dodatkowo jeszcze 4 zapasowe elementy: kajdanki, niebieską lampkę i jej uchwyt oraz czerwoną szybkę kasku.

Jak w większości figurek, głowa posiada obustronny nadruk. Na jednej stronie policjant jest miły i uśmiechnięty, na drugiej zniecierpliwiony i o krok od podjęcia interwencji 🙂 . Elementem umundurowania jest biały kask z czarną ochroną karku i nadrukowaną gwiazdką na czarnej tarczy, a także czerwoną, prześwitującą szybką.

Kosmiczny policjant prawdopodobnie reprezentuje oddział prewencji. Świadczy o tym jego bogate wyposażenie taktyczne. Tors przedstawia czarno-białą kurtkę, zapinaną pod ukosem, ze złotym logo kosmicznej policji. Na plecach umieszczono złoty napis POLICE. Nogi wykonane z biało-czarnego odlewu, odwzorowują biały kombinezon z czarnymi butami oraz pasem.

Główną ochronę policjanta stanowi pancerz z naramiennikami w kolorze pearl dark grey i złotym nadrukiem logo kosmicznej policji. Z tyłu pancerza znajdziemy dwa uchwyty na akcesoria. Tych ostatnich jest kilka: niebieska lampka, kajdanki, pistolet laserowy oraz tarcza szturmowa z podobnym nadrukiem jak kask.

Wyszukanie saszetki z figurką policjanta będzie nieco trudniejsze niż Wojowniczki centaurów czy Paddleboardzistki, ale mimo wszystko nie powinno sprawić większych problemów. Charakterystyczna jest tu duża liczba drobnych elementów oraz łatwa do zidentyfikowania tarcza.

Figurka w mojej opinii jest co najmniej tak dobra jak Starożytny wojownik, a może nawet lepsza. Zawiera dużo szczegółów i ciekawe akcesoria. Nie jest tajemnicą, że inspiracją przy jej projektowaniu była figurka z pierwszej serii LEGO ® Space Police, wydana na przełomie lat 80. i 90. Zmodyfikowana została pod współczesne oczekiwania i możliwości, zrobiono to jednak ze smakiem i utrzymano klimat oryginału. To nawiązanie do klasyki mocno na mnie oddziałuje przy ostatecznej ocenie.

Moja ocena: 9/10

Tak wygląda pierwowzór sprzed 30 lat.
Źródło: Bricklink.com

Kosmita (Alien)

Przedostatnią figurką, jaką zawiera 21. seria minifigurek LEGO ®, jest Kosmita. Saszetka zawiera 6 elementów (w tym podstawka), nie ma w niej żadnych części zapasowych.

Głowa Kosmity to nowy, czarno-zielony odlew. Jej wygląd przywodzi na myśl standardowy, popkulturowy wizerunek istoty pozaziemskiej 🙂 . Z głową zintegrowana jest maska z rurą do oddychania, która niestety uniemożliwia jej obracanie. Jeżeli chodzi o tors, postawiono tu na kolor pomarańczowy. Na obu stronach widnieją nadruki przedstawiające coś w rodzaju aparatury służącej do oddychania, z którą w domyśle łączy się rura wychodząca z głowy Kosmity. Całość zdobią dodatkowe akcenty w kolorze srebrnym. Pomarańczowe nogi pasują do torsu, nadrukowane czarne linie na obu elementach ładnie się schodzą. Te na bokach nóg wyglądają trochę jak paski na dresie 🙂 .

Kosmita na wyposażeniu posiada łom (pierwszy raz występujący w kolorze pearl dark gray) oraz jasnoniebieski, przeźroczysty kryształ (trans light blue).

Wysiłki w celu identyfikacji figurki powinny skoncentrować się na odnalezieniu łomu, ewentualnie kryształu. W saszetce nie występuje dodatkowy woreczek.

Moja ocena: 6/10 – jakoś nie pasuje mi tu pomarańczowy kolor torsu i nóg. W ogóle mam wrażenie, że figurka jest taka trochę „na siłę”.

Tancerka kabaretowa (Cabaret Singer)

Dwunastą figurką wchodzącą w skład serii jest Tancerka kabaretowa. Wewnątrz saszetki znajduje się dodatkowy woreczek, do którego spakowane są niektóre części. Tych z kolei jest 10 sztuk (łącznie z podstawką, a jakże!). Ponad to polybag zawiera po jednej sztuce zapasu: mikrofon, okrągły, czarny plate-a 1×1 oraz pręt.

Tancerka (tudzież śpiewaczka, jeśli posłużymy się nazwą oryginalną) posiada główkę z podwójnym nadrukiem. Obie twarze posiadają ciekawy wzór, przedstawiający makijaż z metalicznymi akcentami. Jedna strona przedstawia śpiew z zaangażowaniem, druga szeroki uśmiech i otwarte oczy (chociaż to również może być śpiew, tylko mniej angażujący 🙂 ). Rolę nakrycia głowy tancerki pełni nietuzinkowy, fioletowo-turkusowy pióropusz z nadrukowanymi drobnymi, srebrnymi kropkami.

Na torsie figurki nadrukowano turkusową sukienkę z fioletowymi elementami. Dodatkową ozdobą są rozsiane po całej powierzchni srebrne i fioletowe kropki. Czarne nadruki blisko krawędzi torsu imitują talię. Kolor użyty do druku pleców śpiewaczki sugeruje, że są one przykryte jakimś prześwitującym, zaledwie widocznym materiałem. Wzór na nogach utrzymany jest w bardzo podobnym tonie jak tors. Tancerka posiada też jedyny w tej serii element z tkaniny, jest nim srebrzysty tren (nowy kształt wykroju).

Jedynym akcesorium, jakie posiada figurka, jest statyw z odczepianym mikrofonem. Jeżeli chcesz zidentyfikować tę postać za pomocą dotyku, najłatwiej będzie to zrobić szukając nakrycia głowy. Pomocne może okazać się też znalezienie okrągłego plate-a 1×1. Tylko Ocalały rozbitek posiada jeszcze tę część, przy czym saszetka z nim nie zawiera dodatkowego woreczka wewnątrz.

Moja ocena: 7/10 – ciekawy pomysł na figurkę, wykonanie również jest niczego sobie. Wszystko tu do siebie pasuje. Śpiewaczka może być fajnym uzupełnieniem makiety, dodatkowy plus należy się za materiałowy tren.

21. seria minifigurek – jak ją przechowuję?

Jako, że miałem jedną wolną ramkę IKEA SANNAHED (wymiar 25 cm x 25 cm), postanowiłem wykorzystać ją do wyeksponowania figurek. Cała operacja okazała się nieco kłopotliwa, a to za sprawą kilku ludzików, których kształt nie pomaga w ich umieszczeniu w ramce. Chodzi mi głównie o Wojowniczkę centaurów. Problem z nią jest taki, że skierowana plecami do tylnej strony ramki nie mieści się w ogóle, trzeba więc pokombinować nieco z jej ułożeniem. Wstawienie jej bokiem również nie przyniosło satysfakcjonującego efektu, z uwagi na małe możliwości obracania fryzury, a co za tym idzie także głowy. U mnie w rezultacie ustawiona została pod lekkim kątem. Zaburzyło to w prawdzie symetrię, ale stawiając ją na płytce może uda mi się przesunąć ją nieco w lewo.

Drugą problematyczną figurką może okazać się Dziewczynka-pilot. Co prawda do SANNAHED mieści się ona idealnie, ale w przypadku mniejszych ramek może to stanowić problem. Nie do końca również wiedziałem jak rozmieścić delfina, udało mi się jednak zrobić dla niego sensowną podpórkę i chyba efekt jest nienajgorszy 🙂 .

Jeżeli chcesz, tło możesz pobrać dla siebie i wydrukować, wystarczy, że klikniesz w ten link. Przygotowałem je w formacie PDF (wymiary dokładnie 25 cm x 25 cm), a także PNG (3000px x 3000px). Niestety polityka Grupy LEGO ® nie zezwala na upublicznianie jakichkolwiek projektów z czerwonym logo, dlatego musiałem się go pozbyć 🙁 . Udostępniam więc wersję z pustym miejscem, a także z logo DuńskieKlocki.pl 🙂 .

A co Ty sądzisz o najnowszej, 21. serii minifigurek? Czy podzielasz moje spostrzeżenia i oceny? Jak przechowujesz tego typu figurki? Zachęcam Cię do pozostawienia komentarza i dziękuję jednocześnie za poświęcenie czasu na przeczytanie tego wpisu 🙂 .

Gdzie kupić 21 serię minifigurek?

Osobiście zwykle kupuję figurki przez allegro.pl. Z łatwością można znaleźć oferty z poszczególnymi konkretnymi figurkami, losowymi saszetkami, kompletnymi seriami czy nawet całymi pudełkami! Sam najczęściej kupuję całą serię na raz.

Tak jak pisałem na początku artykułu, jeżeli dokonasz zakupu przez poniższy link, wówczas ja otrzymam symboliczną prowizję, a dla Ciebie koszt będzie taki sam jak gdybyś sam wyszukał ofertę. Blog powstaje z pasji, jednak jego utrzymanie nie jest darmowe. Kupując klocki przez mój link afiliacyjny wspierasz jego rozwój 🙂 .


Logo LEGO® oraz MINIFIGURES™ są znakami towarowymi Grupy LEGO, użyte zostały jedynie w celach informacyjnych.

7 komentarzy

  1. promoklocki said:

    Całkiem fajna ta seria. Dużo dobrych dodatków.

    5 lutego 2021
    Reply
    • Dzięki za komentarz, zgadzam się z opinią! 🙂 Dosyć wyrównany poziom. Tylko ta biedrona… 🙂

      5 lutego 2021
      Reply
  2. Bardzo fajna seria. Niestety chyba już ciężko zdobyć całą armię. Najbardziej jednak marzy się mi saszetka z delfinkiem i ten pszczelarz.

    6 lutego 2021
    Reply
    • Dziękuję za komentarz. Ciekawi mnie czy 12 figurek stanie się standardem, czy to raczej eksperyment 🙂 . Stacjonarnie może być faktycznie problem z zakupem, na allegro można jeszcze dostać pełne komplety w cenie 16,25 zł za saszetkę, więc w normalnej cenie 🙂

      7 lutego 2021
      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *